ABBA po 40-tu latach wraca!

Written by on 16/11/2022

ABBA powróciła z nowym albumem po blisko 40 latach.

Szwedzka grupa popowa z długo oczekiwanym albumem “Voyage”.

Rzadko kiedy muzyczny powrót wywołał więcej zamieszania niż wtedy, gdy czterej szwedzcy muzycy – którzy mogli przejść na emeryturę dawno temu – ogłosili światu, że wrócili.

Teraz osiągnęliśmy wstępną kulminację powrotu Agnethy, Björna, Benny’ego i Anni-Frid.

Dziewiąty album ABBY – ich pierwszy nowy od 40 lat – wreszcie wylądował. Ale jak brzmi „Voyage”, jak nazywa się album? I czy grupa może sprostać ogromnym oczekiwaniom spoczywającym na ich barkach?

Poprosiliśmy eksperta od muzyki pop i doktora muzykologii Andersa Reutera.

– ABBA nie próbowała zrobić albumu na czas i naprawdę dobrze, że tego nie zrobili. Wciąż brzmi to bezbłędnie jak Abba i nie ukrywają, że są starsi, niemal sentymentalni, mówi Reuter.

– Ale nie sądzę, żeby były jakieś utwory, które pokazują poziom, jaki miała kiedyś Abba. Jest wiele utworów, które przywołują wspomnienia, ale jest to połączenie wielu rzeczy, które po prostu nie są na tym samym poziomie, co wtedy.

Andersowi Reuterowi szczególnie brakuje „fantastycznych melodii i zharmonizowanych wokali” na nowym albumie, dzięki którym grupa była znana i kochana na całym świecie w latach 70. i 80. XX wieku.

– Dotyczy to zarówno optymistycznych numerów, jak i ballad, które są nieco nijakie – a czasem szalenie tandetne. Brzmi to trochę jak strony b ze starego katalogu, a piosenkom brakuje soku i mocy.

Podkreśla jednak, że oczekiwania na powrót Abby mogły być również niemożliwe do spełnienia – po prostu dlatego, że są tak wysokie.

– To może nie być całkiem sprawiedliwe mieć tak wysokie oczekiwania. Musiałem też dostosować swoje oczekiwania przed słuchaniem, bo Abba jest po prostu świetne. Prawie wszyscy mamy z nimi bliski związek. Ale jeśli usiadłeś i miałeś nadzieję, że mogą dostarczyć nowy numer na równi ze starymi, to daleko nam do tego.

– Z drugiej strony ich powrót daje nam powód do ponownego opowiedzenia o nich i posłuchania ich starych utworów, i to jest pozytywne.

Wstępne recenzje „Voyage” są co najmniej mieszane i przyznawane są wszystkie od dwóch do pięciu gwiazdek.

Znany amerykański magazyn muzyczny Rolling Stone przyznaje „Voyage” cztery na pięć gwiazdek i uważa, że ​​warto było czekać na album.

– Szwedzcy superżołnierze nie stracili apetytu na ścieżki dźwiękowe o kryzysach emocjonalnych, czytamy w recenzji między innymi.

Duński BT podziela entuzjazm i daje pięć z sześciu gwiazdek i nazywa album „bardzo dobrym”.

– To radość życia z dźwięku, jest historyczny, prawie wzruszający.

 

Abba released a total of eight albums in the period 1973 to 1981. Now they are back with the album ‘Voyage’, which contains a total of ten songs. Here you can see the group in 1976. (Photo: © Michael Putland, Getty Images)

Z drugiej strony brytyjskie NME i The Guardian są co najmniej letnie po powrocie czwórki Szwedów.

– Stworzyli album, który brzmi uspokajająco podobnie jak Abba, aczkolwiek cichsza wersja Abby niż prawdopodobnie pamiętasz, pisze NME, który również dodaje:

– Dyskotekowy singiel „Don’t Shut Me Down” i galopujący hit „No Doubt About It” wprowadzają album w dość optymistyczne terytorium, ale nie ma na nim nic, co wypełni parkiety w taki sam sposób, jak „Voulez Vous” lub „Gime, gime, gime”.

Pod nagłówkiem „Nie, dziękuję za muzykę” (ledwo skrywane odniesienie do jednego z wielu hitów grupy, „Dziękuję za muzykę”), The Guardian przyznaje tylko dwie z pięciu gwiazdek i uważa, że ​​grupa po prostu przegrała.

– Glamour, który obiecano nam dwoma wspaniałymi singlami z albumu, kończy się strasznie niespełniony, czytamy w werdykcie brytyjskiej gazety.

O ABBIE

  • W skład grupy wchodzą Björn Ulvaeus, Benny Andersson, Agnetha Fältskog i Anni-Frid ‘Frida’ Lyngstad.
  • Abba działała w latach 1972-1982 i zdołała wydać osiem albumów studyjnych. Po drodze – wydali dużą liczbę albumów kompilacyjnych, a także dwa albumy koncertowe.
  • W 1974 zdobyli nie tylko Grand Prix Szwecji, ale także Konkurs Piosenki Eurowizji z piosenką „Waterloo”.
  • Ostatni raz występowali razem na żywo w 1982 roku.

Ale w rzeczywistości nie miał to być zupełnie nowy album Abby.

Grupa początkowo weszła do studia, aby stworzyć nowy materiał na nadchodzącą serię koncertów hologramowych. Jednak ten projekt szybko się przyjął.

Tak, stało się to prawie samo, kiedy czwórka przyjaciół uświadomiła sobie, że nadal lubią razem tworzyć muzykę, Andersson i UIvaeus powiedzieli „The New York Times”.

Here the group is seen in the studio in connection with the recording of the new album. From left: Benny Andersson, Agnetha Fältskog, Björn Ulvaeus and Anni-Frid Lyngstad. Andersson was previously married to Lyngstad, while Ulvaeus and Fältskog have also been husband and wife. (Photo: © Ludvig Andersson, Universal Music Group)

– Weszli (do studia) i powiedzieli po prostu: „Dalej chłopcy. Nadal jesteśmy dobrzy”. To było absolutnie fantastyczne, powiedział Benny Andersson dla The New York Times w październiku.

Tak więc, mimo że plan zakładał tylko nagranie kilku nowych utworów, szybko skończyło się na całym albumie.

– Powiedzieliśmy: “Czy nie powinniśmy napisać jeszcze kilku piosenek, tak dla zabawy?”, mówi Andersson w wywiadzie dla The New York Times.

– A dziewczyny powiedziały: “Tak, to może być zabawne!”. Więc wrócili do studia i mieliśmy pięć piosenek. A potem powiedzieliśmy: „Czy powinniśmy napisać jeszcze kilka? Możemy wydać album”.

Jak powiedziane, tak zrobiliśmy.

Nie sądzę, że „Voyage” zmieni fakt, że będziemy słuchać Abby tak długo, jak w ogóle będziemy słuchać muzyki. I na szczęście. – ANDERS REUTER

Tagged as

Reader's opinions

Current track

Title

Artist

Background
%d bloggers like this: